2 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 2 Filament.io 2 Flares ×

Przyszła pora na denko z przełomu roku 2014/2015.

Nie ma tego wiele, ponieważ od jakiegoś czasu staram się nie otwierać nic nowego, dopóki nie wykończę starych kosmetyków. Tak jest oszczędniej i nic się nie marnuje.

Warto wypróbować
Nie polecam

Na pierwszy ogień idą farby do włosów.

Niestety miałam niemiłą przygodę. W Rossmannie nie było mojej ukochanej farby Syoss, a nie miałam czasu jej szukać w innej drogerii. Coś mnie podkusiło i kupiłam Garnier Color Sensation Mroźny Kasztan. Kiedyś miałam jej inne odcienie i było całkiem niezłe. Niestety włosy wyszły praktycznie czarne! Wytrzymałam tak dwa tygodnie i rozjaśniłam je rozjaśniaczem Joanny Multi Blond, który szczerze polecam, bo nie wysuszył mocno włosów. Następnie użyłam farby Syoss Oleo Intense Mroźny brąz. Uważam, że farby Syoss są najlepszymi na rynku. Kolory są naturalne, z różnymi refleksami i nie tracą blasku za szybko.

Szampon Syoss Repair Therapy Włosy Suche i Zniszczone – ewidentnie jest to najlepszy szampon, jaki miałam do tej pory. Dziękujmy Bogu za firmę Syoss :D RECENZJA 

Odżywka Dove Damage Solutions Split Ends Rescue – uratowała moje końcówki przed obcięciem. Rewelacyjnie wygładziła włosy. Muszę sięgnąć po nią ponownie za jakiś czas :) RECENZJA 

Pomadka ochronna do ust Oeparol Balance – zdecydowanie działanie ma dobre, jednak w moim odczuciu jest to zwykła wazelina w kształcie pomadki. RECENZJA 

Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu Lirene Dermoprogram – mam go już któryś raz i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie podrażnia oczu i ładnie pachnie. RECENZJA 

Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu Bourjois – jedynym jej minusem jest dosyć silne ściągnięcie skóry po użyciu. Poza tym nie mam żadnych uwag ;) RECENZJA

Żel do pielęgnacji okolic oczu Solutions Truly Radiant Avon – bubel nad buble wszechczasów! Przypomina klej i to nie tylko zapachem. Pozostawia skórę pod oczami lepką i się roluje. RECENZJA 

Kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem laktobionowym Ziaja Intima – porównałabym go do żelu pod prysznic, ale bez zapachu. Lista jego przewinień jest długa – RECENZJA

BingoSpa Arganowy krem pod prysznic – był bardzo przyjemny, ślicznie pachniał i nawilżał skórę lepiej niż niejeden żel z wysokiej półki. Nie napisałam jego recenzji, ponieważ jest bardzo podobny do Żelu pod prysznic Słodkie Migdały i Biała Glinka BingoSpa, którego recenzja znajduje się TUTAJ.

Adidas Cool&Care – bardzo mile je wspominam. Kulka jest rewelacyjna i o dziwo hamuje u mnie pocenie. To się nie zdarza zbyt często :D

Kosmetyki przedstawione powyżej są ulubieńcami mojej córki. Wracamy do nich regularnie :)

Żele pod prysznic Avon są całkiem niezłe. Na temat tego mąż powiedział: „Fajny, ale do mycia włosów się nie nadaje”.

Próbka zapachu Avon Aqua for Him – świeży zwyklak, nic specjalnego.

Jeszcze środki czystości, do których regularnie wracam i nie mam żadnych zastrzeżeń:

Z chęcią poczytam komentarze, zwłaszcza te, które są odmienne od mojego zdania :)

2 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 2 Filament.io 2 Flares ×

9 Comments

  1. ~kakuszka

    Płyn do higieny intymnej to porażka totalna i z opinią na temat żelu pod oczy z Avon również się zgadzam- dokładnie miałam takie samo skojarzenie, że przypomina klej. Pozostałych nigdy nie używałam, ale wypatrzyłam sobie kilka pozycji w Twoim wpisie, które na pewno trafią do łazienki, po wykończeniu tego co na chwile obecną już otworzyłam.

    1. justyna_wacowska

      Jesteś już kolejną osobą, która tak twierdzi. Nie wiem.. Może w takim razie trafiłam na jakiś felerny żel z tej partii. Był beznadziejny, sorry. Z chęcią sprawdziłabym go drugi raz, ale trochę się boję. Może za jakiś czas.. ;)

  2. ~Angelikowo

    Ja używam farby Loreal’a i od lat doskonale sprawdzają się na moich włosach:) Ogólnie bardzo lubię kosmetyki z BingoSPA, więc również przyłączam się do opinii nt,Arganowego żelu pod prysznic z brzoskwinią.

  3. Absurdalna

    Bardzo często sięgam po farby z garniera color sensation, jeszcze nigdy mnie nie zawiodły i co najważniejsze, nie wysuszają włosów… Kolor bardzo ładny mi zawsze wychodził:) A jeszcze odnośnie płynu z ziaji, to pierwszy raz widzę, że nie odpowiada:) Ja go lubię, dużo moich koleżanek go używa i wszystkie sobie go chwalimy. Pozdrawiam serdecznie:)

    1. Absurdalna

      Zanim rozjaśniłam włosy to zawsze kupowałam mroźny kasztan, jeden z moich ulubionych i wychodził ciemny faktycznie, ale miał fajne fioletowo-czerwone refleksy:) Tęsknie często za tym kolorem :) Szkoda, że nie poczekałaś, bo po kilku myciach on się wypłukuje i na pewno efekt końcowy by Ci się spodobał:) Tak do 4-5 myć ciągle farba spływa… nie wiem czy to tak ma być, ale w ostateczności kolor wychodzi świetny :)

    2. justyna_wacowska

      Z tymi refleksami masz rację. Nosiłam go dwa tygodnie i na odrostach się spłukał nieco, a na końcówkach został czarny. Efekt był taki, że odrosty były czerwone pod światło :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>