0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×

Wczoraj moją córkę zaczęło boleć ucho. W przedszkolu płakała i skarżyła się na ból. Szkoda, że wychowawczynie nie poinformowały mnie o tym telefonicznie, wcześniej bym po nią przyjechała.

Zaraz po wyjściu z przedszkola pojechaliśmy do pediatry. Pani doktor wystawiła skierowanie do laryngologa z adnotacją „PILNE”.

I tu się zaczęło..

Była godzina 16.30, więc laryngolog na Waryńskiego* już nie przyjmował. Postanowiłam z domu podzwonić i spróbować dostać się gdziekolwiek. Oczywiście na NFZ, bo na głowę nie upadłam :D

Koło 17 obdzwoniłam wszystkie czynne jeszcze przychodnie.

W Optimie na Dambonia*:
„Pan doktor właśnie wyszedł” – usłyszałam. No świetnie, a przyjmuje do 19.15.

Medicus na Piłsudskiego* nie odbierał w ogóle telefonu, rzekomo wszystkie rejestratorki są zajęte. Taa jasne.

Udało mi się w końcu dodzwonić na Kościuszki*. Wytłumaczyłam Pani w rejestracji, że mam pilne skierowanie i dziecko 4-letnie z bólem ucha, a w mojej przychodni laryngolog już nie przyjmuje. Pani odpowiedziała, że nie będzie problemu z przyjęciem dziecka następnego dnia, od 7.15 rano jest czynna rejestracja i córka zostanie przyjęta w tym samym dniu. Ulżyło mi.

Dzisiaj rano udałam się od razu na Kościuszki*, pewna, że zostaniemy przyjęci. Ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam, że w poczekalni siedzi tylko jeden starszy pan. Podeszłam do pulpitu, na którym widniał napis „Koniec rejestracji w dniu dzisiejszym” – o 8 rano. Opisałam swoją sytuację po raz kolejny, dałam skierowanie. Pani spojrzała i powiedziała: „Skoro na Waryńskiego* wystawili skierowanie, to tam mają Panią przyjąć i ma się Pani upierać”. Zatkało mnie. Rejestratorka zobaczyła Panią Kierownik przychodni i spytała ją w moim imieniu czy może nas przyjąć. Odpowiedź zwaliła mnie z nóg: „Nie przyjmę Pani dziecka. Niech Pani jedzie na Waryńskiego”. To po co, do jasnej cholery, obiecywali mi dzień wcześniej? Nic, zabrałam manele i wkurzona jak nigdy, wyszłam.

Pojechałam na Waryńskiego*. Okazało się, że w tym tygodniu laryngolog nie przyjmuje, bo jest na urlopie. Czemu mnie to nie zdziwiło? Dostałam listę 10 przychodni, w których są poradnie laryngologiczne.

Zaczęłam dzwonić od góry:

Licealna* dzisiaj nie przyjmuje.

Na Koraszewskiego* nie przyjmują dzieci (nie wiem co to za różnica czy małe ucho czy duże).

Na Dambonia* urlop.

Na Fieldorfa późnym wieczorem, jeśli „Pan Doktor wyrazi zgodę, a ma bardzo dużo pacjentów”.

Krapkowicka* nie odbiera.

Wróblewskiego* nie odbiera.

Krakowska* nie odbiera.

Medicus – nie odbiera od dnia poprzedniego.

Cóż.. Nie miałam wyjścia, jak tylko zadzwonić na Kościuszki*, może się zlitują. Po kilkunastej próbie dodzwonienia się, w końcu odbiera jakaś Pani. Przedstawiam się, mówię o co chodzi. Tłumaczę, że nigdzie mi dziecka nie chcą przyjąć, a ona mi przerywa i mówi: „To z jakiej racji ja mam Pani dziecko przyjąć, skoro nikt inny nie chciał? My mamy swoich pacjentów”. Czyli dupa. Ciśnienie 200/180.

Zostało tylko WCM na Witosa*. Zadzwoniłam. Termin na lipiec, nieważne czy pilne, czy normalne. No załamka po prostu. Już miałam takie nerwy, że zrobiłabym wszystko, żeby tylko się dostać gdziekolwiek.
Całe szczęście mam ciocię, która tam pracuje i udało się jej przekonać lekarza, aby mnie przyjął. Przyszłam przez Izbę Przyjęć na Oddział Ratunkowy. Nie było wyjścia. Pani Doktor przyszła dosyć szybko. Myślę, że 3h czekania to niewiele przy tym, co do tej pory usłyszałam i zobaczyłam. Była bardzo miła, uśmiechnięta, wyrozumiała. Zbadała córkę, zapisała leki i za 5 dni kazała się udać gdzieś do laryngologa :D Tylko gdzie? :D

 

*rzecz się działa w Opolu, a nazwy ulic i przychodni są prawdziwe!

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×

4 Comments

  1. Marta

    To co się dzieje w polskich przychodniach to istna paranoja
    Jak ktoś naprawdę chory chce się zarejestrować to jest odsyłany z kwitkiem, a jak starsza osoba idzie tylko po to żeby poplotkować to zostaje przyjęta.
    Miałam ostatnio podobną sytuację z okulistą, miałam ropne zapalenie spojówek i żadna przychodnia nie chciała mnie przyjąć dopiero na pogotowiu się zlitowali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>