TEST – Nawilżający żel do twarzy Glistnik i woda źródlana Avon
1 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 1 Filament.io 1 Flares ×


Opis producenta:

100_5233

Sklep:

Katalog Avon

Cena:

W bieżącym katalogu 12/2014 – 6,99zł.

Pojemność:

100ml, czyli mało ;)

Opakowanie:

Zielona tubka, wykonana z dosyć miękkiego plastiku. Zamknięcie na klik, które jeszcze się nie zepsuło, a często mi się to zdarzało przy innych kosmetykach tej firmy.

Skład:

No cóż.. Chciałam zrobić zdjęcie, ale baterie się ładują, więc:

Aqua, SLS, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide Mea, Sodium Chloride, Polysorbate 20, Parfum, Disodium EDTA, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, Phosphoric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Chelidonium Majus Extract, Methylisothiazolinone.

Podczas przepisywania tych nazw przychodziło mi do głowy jedno słowo: „MASAKRA” :D Wyciąg z glistnika na przedostanim miejscu :D A gdzie woda źródlana? Widzi ktoś?

Zapach:

Nie wiem czym to pachnie. Z niczym mi się nie kojarzy. Zapach nie jest drażniący, ale do najprzyjemniejszych nie należy. Córka powiedziała, że przypomina jej „kwiatki, cytrynę i herbatę” :D

Konsystencja:

Ani za gęsta, ani za rzadka. Przypomina taką prawie ściętą galaretkę.


Aplikacja:

Tubka nie wyślizguje się z rąk. Żel rozprowadza się dobrze, delikatnie się pieni. Nie ma problemu ze spłukaniem go.

Efekt:

Delikatnie oczyszcza skórę, która jest po użyciu miękka i gładka. Czuję, że jest nawilżona, ale nie jakoś przesadnie, tylko bardzo delikatnie.

Pokusiłam się o próbę zmycia nim makijażu i nawet dał radę. Miał mały problem z tuszem do rzęs i musiałam myć oczy drugi raz, ale w sumie żel ten do demakijażu nie służy, więc i tak spisał się na medal.

Nie podrażnił oczu, ani twarzy, nie wywołał uczulenia. Jedyne, co mogę mu zarzucić to niespodzianki, które zaczęły pojawiać się tak po dwóch tygodniach używania.

Wydajność:

Jak na taką małą tubkę jest bardzo wydajny. Nie trzeba go dużo nakładać.

Ocena:

7/10. Odjęłam po jednym punkcie za: skład, dziwny zapach i niespodzianki na twarzy.

Dosyć wysoko w punktacji wypadł, ale już na pewno do niego nie wrócę :)

1 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 1 Filament.io 1 Flares ×

8 Comments

    1. justyna_wacowska

      Aqua to zwykła woda. No może to mieli na myśli. Rozumiem, że każdy kosmetyk ma wodę źródlaną w składzie w takim razie. A niespodzianki zniknęły jak tylko przestałam go używać, więc to na pewno nie był przypadek.

  1. ~Maria N.

    Widzę, że choć parę lat kosmetyków Avon nie kupuję to postępu w składzie brak ;) Raz na ruski rok zmienią opakowanie i jeden składnik :) Jak kiedyś zrobią jakąś większą rewolucję to się skusze, na razie mam w pamięci wysypkę po ich kremie którą musiałam leczyć u dermatologa…a i jeszcze lakier, który nie wysychał :)

    1. justyna_wacowska

      Dokładnie jest, jak piszesz. Robią zmiany kosmetyczne i tyle. Ja już też się wycofuję i zamawiać nie będę. Mam jeszcze parę ich kosmetyków, zużyję je i do widzenia :D

    1. justyna_wacowska

      Ja powoli wykańczam kosmetyki z Avonu, bo mam ich trochę. Stwierdziłam, że nie będę wyrzucać tylko najwyżej znajdę inne zastosowania. Jednak nie ukrywam, że niektóre mają dobre :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>